piątek, 23 marca 2012

Styl Marine dla puszystych?

Styl marynarski jest jednym z najpopularniejszych i najchętniej noszonych stylów od kilkudziesięciu lat. Coco Chanel bardzo szybko zauważyła, że jest coś wyjątkowego w pasach biało-granatowych jakie noszą marynarze. To właśnie ona, jak pierwsza wprowadziła je jako stały, nieodłączny element mody. W tym roku po raz kolejny przychodzi on prawdziwy boom. Zarówno u guru świata mody, jak i sieciówkach, typu Zara, Mango, Topshop, New Look znajdziemy motywy „marine”.
Nurt marynarski to trzy podstawowe kolory – biel, granat i czerwień, z naciskiem na biel. Nawiązanie do morza jest jednak bardzo symboliczne, stąd dopuszczalne są także wysokie obcasy i wąskie spódnice! Zamiast wysokich obcasów mogą być baletki z prążkowanym nadrukiem – podobnym do deseniu na torbie, ale w innej tonacji kolorystycznej.
Wróćmy zatem do tych magicznych pasków, które nadają ten charakterystyczny look. Czy kobieta w rozmiarze plus size powinna unikać takiego stylu? Większość z Was boi się wszelkiego rodzaju poziomych linii w dużych rozmiarach. Czy rzeczywiście poziome paski poszerzają, pogrubiają, etc.? Skończmy z tą herezją i cieszmy się latem stylem marine w wydaniu dla puszystych kobiet.








Jak widzicie nie ma się czego bać!
Pamiętajcie jedynie, że styl marynarski należy do klasycznych looków, dlatego też nie lubi przesady. Nie łączmy go na siłę z innymi motywami, bowiem mimo swej prostoty styl marynarski jest bardzo wyrazisty i charakterystyczny. Wystarczą okulary przeciwsłoneczne i baleriny.
Styl marynarski jeszcze nigdy nie był tak kobiecy i zmysłowy.