poniedziałek, 18 czerwca 2012

Flower Power

Chcę się dzisiaj podzielić z Wami moimi przemyśleniami odnośnie motywów kwiatowych w modzie xxl.

Nie do końca jestem przekonana czy w takim kwiecistym looku kobiecie o pełnych kształtach jest dobrze. Nie mam na myśli tego jak się czuje ale jak wygląda. Wiele z Was jest fankami kwiecistych bluzek, tunik, sukienek. Kwiaty coraz częściej pojawiają się również na spodniach oraz butach. Oczywiście mam tu na myśli okres wiosenno - letni, w którym możemy zaobserwować co roku istny wysyp tego typu printów. Co roku w ofercie każdego producenta odzieży damskiej znajdziemy kilka lub kilkanaście propozycji dla zwolenniczek takich klimatów. Kwiatowy druk jest bardzo piękny, kolorowy. Na widok kobiety ubranej w letnią kwiecistą sukienkę od razu się uśmiecham. Dosłownie czuję zapach lata. Przed oczami widzę morze, las, łąkę... bardzo pozytywne klimaty. 
No dobrze..... w małym rozmiarze kwiaty wyglądają suuuper, ale co z nami puszystymi kobietami? Czy w takim looku nam również będzie dobrze? Osobiście uważam, że dużo zależy od wielkości kwiatów. Jeżeli już mam ochotę ubrać cokolwiek z kwiatami, to zawsze staram się wybierać duże motywy. W małych kwiatkach czuję się troszkę jak dalmatyńczyk :-). Raz widziałam kobietę w spodniach w kwiaty oraz bluzce w paski. Przepraszam, ale wyglądało to jak połączenie wspomnianego już dalmatyńczyka z zebrą. Same rozumiecie - co za dużo to nie zdrowo. Jeśli wybieram kwiaty w jakimkolwiek elemencie garderoby to już pozostałe jej elementy są gładkie. Raczej w stonowanych kolorach. Ewentualnie dobieram do tego kwieciste baleriny. 
A co Wy sądzicie na ten temat? Nosicie z upodobaniem kwiatowe sukienki xxl ? Czy raczej staracie się tego unikać ? Zachęcam do dyskusji a tymczasem biegnę na plażę w swojej ulubionej plażowej sukience w kwiaty!







wtorek, 5 czerwca 2012

Sukienki dla puszystych

Wiem, wiem.....większość z Was nie przepada za noszeniem sukni i sukienek. W końcu nawet na wesele można pójść w tunice i legginsach:-) Uwierzcie mi - tak jak każdy facet najlepiej prezentuje się w garniturze - tak, My najlepiej wyglądamy w sukniach. Bez względu na to czy nosimy rozmiar 36 czy 60.
O tym jaką suknię wybierzemy decyduje  w pierwszej kolejności okazja na jaką się w niej wybieramy.
Teoretycznie na wyjścia takie jak ślub, wesele, chrzciny itp należałoby ubrać suknię wieczorową - bardziej elegancką i strojną. Na pozostałe okazje suknię koktajlową. Zauważyć można, że granice te coraz bardziej się zacierają w modzie masowej. Równie dobrze można pójść na wieczorną kolację w dzianinowej sukience a na spotkanie z przyjaciółkami w czymś bardziej oficjalnym. Moda xxl w tym przypadku nie rządzi się swoimi prawami.
Kluczowy jest również dobór fasonu oraz długości. Osobiście uważam, że idealna suknia xxl powinna mieć następujące cechy: długość za kolano, spory dekolt oraz odcięcie pod biustem. Dodatkowo preferuję raczej styl "blisko ciała". Gdy już ubieram suknię to zdecydowanie wolę by byłą ciut za mała aniżeli zbyt duża. W przypadku sukni wygoda i komfort schodzą na drugi plan :-). Zawsze staram się wybierać fasony opinające sylwetkę. Dzięki temu gubię jeden lub dwa rozmiary.

 Suknia Alessandra - JOQA Fashion Plus Size

W takiej sukni można pokazać się wszędzie. Rano przyjęcie komunijne siostrzeńca, po południu szybka kawa z przyjaciółką a potem szybko na wesele i bawimy się do białego rana. I wszystko w jednej sukni! Idealna sukienka dla puszystej i  nie tylko.

Kolory i materiały z jakich wykonano suknię to już kwestia gustu. W moim przypadku czarny zawsze sprawdza się dobrze, ale ostatnio również troszkę poeksperymentowałam z kolorami. Chaber i mandarynka również są super!


Suknia Alessandra - JOQA Fashion Plus Size


Jak widzicie suknie w dużych rozmiarach naprawdę znakomicie sprawdzają się w przypadku puszystej mody. Pozbądźmy się kompleksów i postarajmy się częściej wskakiwać w różnego rodzaju suknie i sukienki nawet bez specjalnych okazji.

poniedziałek, 4 czerwca 2012

Puszyste modelki w bikini!

Pojawienie się modelek plus size w najlepszych magazynach modowych ośmieliło również "zwykłe" dziewczyny do pokazywania swoich ciał, odbiegających od ideałów lansowanych na wybiegach. W sieci pojawia się coraz więcej blogów, których autorki prezentują się w różnych stylizacjach, również tych "zarezerwowanych" dla kobiet o małych rozmiarach.

Gabi Gregg, blogerka w rozmiarze xxl, postanowiła dostosować się do nowego trendu i pokazać zdjęcia puszystych dziewczyn w typowych dla tej pory roku plażowych stylizacjach. Zamieściła galerię pod hasłem Hot Sexy Fat Girls in Skimpy Swimwear".

W naszej kulturze ludzie mają fioła na punkcie tzw. "beach ready bod". Pomysł, że ktoś moich gabarytów mógłby nosić strój kąpielowy, albo bikini dla wielu może być szokujący - tłumaczy autorka bloga. Z własnego doświadczenia wiem, jak inspirujące  może być zobaczenie kogoś o podobnej budowie na plaży, pewnego siebie i szczęśliwego. Niekoniecznie w stroju ze spódniczką w hawajskie nadruki.

Podobają Wam się te zdjęcia?